Czy ktoś z Was miewał myśli samobójcze ? Ja, tak. Mam je za każdym razem jak dojdzie powiadomienie o spłacie należności dla banku na poczet kredytu. Napięcie w trakcie otwierania polecenia zapłaty buduję jak dziecko klocki lego – z jedną znaczną różnicą nie mam z tego najmniejszej przyjemności. Mimo, iż szansa jest nikła zawsze marzę o tym, by było to powiadomienie o spadku (nie żebym źle życzył rodzinie), wygranej czy innym dochodzie. Marzenia ściętej głowy - życie szykuje dla mnie za każdym razem coś innego, wręcz odwrotnego. Stąd całe zamieszanie z myślami samobójczymi – tak to jest jak trzeba spłacać nie przemyślany kredyt.


